środa, 4 września 2013

Rozdział 2

                     - Tak to ja ,ale musze już iść –powiedziałam szybko nawet się nie odwracając i już chciałam iść do gabinetu szefa kiedy dziewczyna która była tam razem z tym palantem i resztą chłopaków złapała mnie za ramię przez co się odwróciłam.                                                                                                                                                       Emily to ja Danielle nie poznajesz mnie ? – zapytała dziewczyna , a ja w lekkim szoku zaczęłam jej się przypatrywać . Miała podobne rysy twarzy i trochę podobny uśmiech to mnie nie przekonało , ale oczy wyglądały jak oczy Danielle tylko ona zawsze patrzyła na mnie tymi swoimi dużymi oczami i wtedy czułam się bezpieczna była jak siostra no właśnie „była”.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            - Nie mam ochoty z tobą rozmawiać trzeba było pomyśleć co robisz zanim mnie zostawiłaś ! – krzyknęłam jej to w twarz i pobiegłam do szefa . Zapukałam i kiedy usłyszałam „proszę”weszłam do środka . Stał przy dużym oknie i gestem ręki wskazał mi krzesło naprzeciw dębowego biurka . Usiadłam na nim i zaczęłam się stresować w końcu nie mogę wylecieć przez tego dupka pierwszego dnia . W końcu pan Des usiadł na swoim fotelu i zaczął wykładać mi monolog na temat szacunku do klientów bo inaczej mnie zwolni. Wytłumaczyłam mu się ,ale on był po stronie tego debila .Trudno.Wyszłam z gabinetu i poszłam tam gdzie przed chwilą kłóciłam się z tym chłopakiem ,nie było nikogo .Pewnie wyszli już dawno .Poszłam po mop i jeszcze raz wytarłam podłogę .Zaczął się duży ruch. W końcu po dwóch godzinach skończyłam i przebrałam się w swoje ciuchy . Kiedy chciałam założyć bluzę z kieszeni wypadła mała karteczka na której pisało tylko :                                                                                                                                                                                                    Emily !                                                                                                                                                                                      Chciałabym z tobą porozmawiać , ja naprawdę nie wiem czemu zakończyłaś naszą przyjaźń powiedz mi proszę ! Czy zrobiłam coś nie tak? Przepraszam jeżeli cię zawiodłam jako przyjaciółka ale chciałabym żebyś mi wytłumaczyła co dokładnie zrobiłam żle i czemu mnie odrzuciłaś L                                                                                                 Spotkajmy się dziś o 18 w parku obok domu dziecka . Proszę zależy mi na tym !                                                              Twoja Dani <3                                                                                                                                                                             To dziwne …Ja chciałam zakończyć naszą przyjaźń jak to ?! Muszę z nią porozmawiać jak najszybciej ! Pożegnałam się z dziewczyną która miała teraz zmianę i szybko ruszyłam na autobus który już podjechał .Dobrze że się nie spóźniłam !.Usiadłam na jedym z wielu wolnych miejsc i włożyłam w uszy słuchawki w których zaczęła lecieć piosenka Katy Perry –Roar.W końcu dotarłam na swój przystanek i chowając do torebki telefon i słuchawki ruszyłam w stronę domu dziecka . Po 15 minutach byłam na miejscu kiedy byłam już blisko swojego pokoju minęłam się z Rose która tylko posłała mi wywyższone spojrzenie i ruszyła w swoją stronę jak na nią to była miła .Weszłam szybko do pokoju i umyłam się i ubrałam w nowe cieplejsze ciuchy ponieważ zaczęło padać . Kiedy byłam już gotowa poszłam na stołówkę coś zjeść. Nikogo oprócz kucharek nie było dlatego wzięłam swój obiad bez kolejki . Skończywszy jeść odstawiłam tackę i pożegnałam się z kucharkami które znam od dziecka .Wyszłam i zobaczyłam jak inni kierują się do stołówki .Przypomniało mi się o spotkaniu z Danielle. Zostało mi jeszcze dwie godziny  więc wzięłam gazetę i zaczęłam szukać mieszkania . Znalazłam ciekawą ofertę taniego mieszkania z dwoma pokojami łazienką , kuchnią i salonem . Mogłam pozwolić sobie na takie ponieważ moja mama przed śmiercią nie była biedna i sąd przeznaczył mi trochę pieniędzy .Mam na kupno mieszkania ale żeby się utrzymywać muszę płacić pieniędzmi zarobionymi w pracy której o mały włos nie straciłam przez tego chłopaka . Zadzwoniłam do faceta , który je sprzedawał i umówiłam się na jutro na czternastą . Do osiemnastej zostało tylko pół godziny więc narzuciłam na siebie kurtkę i wyszłam kierując się w stronę parku. Doszłam punktualnie i na jednej z ławek zobaczyłam Danielle . Deszcz przestał padać więc zdjęłam kaptur i podeszłam  do dziewczyny. Usiadłam bez słowa obok niej a ta tylko na mnie zerknęła i chyba też nie wiedziała jak zacząć ,ale ja nie miałam zamiaru się tłumaczyć to ona zawiniła.                                         – Emily proszę powiedz mi dlaczego napisałaś ten list ? Jaki miałaś powód ?-zapytała podając mi kartkę papieru zaadresowaną do niej .                                                                                                       Nie wiedziałam o jaki list jej chodzi ale kiedy przeczytałam to co na nim było byłam w szoku ,z listu wynikało że to ja nie chcę   się już przyjaźnić z Dani i wolę żyć sama , że nigdy mnie tak naprawdę niewspierana i żeby już nie przychodziła mnie odwiedzać . Zaczęłam się zastanawiać kto mógł jej wysłać ten list ? Jedyne oczym pomyślałam to Rose. Nie mogłam zrozumieć tylko czemu posunęła się do takich rzeczy .                                                                                                                                                                                                                 – Danielle to nie ja to pisałam jestem pewna że to Rose ! Przepraszam cię przez cały czas myślałam że to twoja wina – powiedziałam do dziewczyny ze łzami  w oczach , a ona nic nie mówiąc mocno mnie przytuliła .Usiadłyśmy na ławce , obie z uśmiechem i obie z łzami płynącymi po policzkach. Zaczęłyśmy wspominać opowiedziałam Dani wszystko to co się u mnie działo,a ona opowiedziała mi co się działo z jej życiem kiedy wyprowadziła się .Opowiedziała mi że znalazła pracę jako tancerka tak jak zawszę chciała i występuje w teledyskach i na koncertach bardzo wielu znanych gwiazd muzyki .Pewnego dnia kiedy dostała ode „mnie” ten list załamała się i pobiegła do parku płacząc .Wtedy spotkała Liam’a u którego teraz mieszka razem z resztą jego zespołu .Są szczęśliwą parą ale bardzo jej mnie brakowało .Naglę podeszło do nas całe One Direction –ten zespół Liam’a i kiedy mnie zobaczyli byli zdziwieni .Dannielle przedstawiła mnie wszystkim ale kiedy zobaczyłam tego lokowatego pajaca odsunęłam się od niego z grymasem na twarzy. Widząc naszą niechęć do siebie odezwał się chłopak chyba Louis i powiedział:                                                                                           - Harry,przestań jesteś facetem powinieneś przeprosić Emi –jak on słodko powiedział moje imię ale zaraz …”Harry”,”Harry.To imię odbijało się echem w mojej głowie myślałam że zaraz zemdleję .                                                                                                                                                                                                                                                              – Harry …-szepnęłam i przypomniałam sobie wszystko ;kostnica,kościół,pogrzeb zrobiło mi się słabo nie wiem czemu zaczęłam biec w stronę domu dziecka .Zaczęłam strasznie płakać kiedy byłam już blisko spotkałam Rose .Szła sobie niewinnie korytarzem podbiegłam do niej i zaczęłam krzyczeć :                                       Jak mogłaś tak okłamać Danielle ?! Co ja ci zrobiłam ?! Widok mnie cierpiącej z samotności dawał ci taką satysfakcje ?!-nie panowałam nad sobą miałam ochotę ja uderzyć .Zaczęła płakać normalniej na świecie się rozpłakała .Zaczęła krzyczeć że to ja zabiłam jej brata , to przez miłość do mnie której podobno nie odwzajemniałam umarł –wykrzyczała to i uciekła do siebie .To było za wiele dla mnie .Poszłam do pokoju i umyłam się ubrałam piżamę i bez jedzenia kolacji położyłam się do łóżka .Naglę przyszła mi wiadomość :Od Danielle <3                                                                                                                                                                                   : Wytłumaczę im to jakoś nie martw się :* Powodzenia z Rose odezwę się niedługo ,albo przyjdę jutro do kawiarni ;) Dobranoc <3      Ta wiadomość trochę poprawiła mój humor ale to że Rose obwinia mnie o jego śmierć to jak nóż  wbity w  serce.W końcu udało mi się zasnąć ,może jutro będzie lepiej …                                                                     

 ********************************************************************************************Witam was w rozdziale drugim ;D Przepraszam od razu że nie jest tak świetny jak Diany ale miałam mało czasu :/ Wiem że ten rozdział pod względem stylistycznym jest masakryczny ale mój komputer coraz bardziej się psuję :/ No to jak tam u was w szkole ? U mnie słabo bo cały tydzień na rano .No to do nn który napiszę Diana :) Powodzenia :D Ps:Przepraszam za błędy :*
     

3 komentarze:

  1. Nowy blog? Jest świetny! :) Nie wiem, czy powinnam zostawiać komentarz w pierwszym rozdziale, ale uważam, że to chyba niewiele zmieni ;> Noi oczywiście z niecierpliwością czekam na kolejny rozdział! xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:)
    Dziękuje ci za miłe słowa u mnie na blogu:*
    a co do rozdziału : CUDO!!i nie warz się mówić inaczej.Cała akcja mnie bardzo wciągnęła i z niecierpliwością czekam na nn.
    Kurde , mam nadzieje ze Rose i Emily sobie wszystko wyjaśnią..
    Życzę weny!!

    remember-that-moment.blogspot.com
    love-without-secrets.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdecznie chciałam Cię zaprosić na moje opowiadanie o Demi Lovato i Taylorze Lautnerze http://you-will--never-know.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń