Mężczyzna sprzedawał mieszkanie ponieważ wyjeżdżał na stałe do Irlandii , a dla mnie była to idealna oferta. Pożegnałam się z nim odebrałam od niego kluczę i ruszyłam w stronę przystanka autobusowego który miał zawieźć mnie do "domu", abym mogła spakować swoje rzeczy.
Kiedy znalazłam się w dotychczas zajmowanym perze zemnie pokoju spakowałam wszystkie swoje ciuchy, drobne rzeczy takie jak kosmetyki i albumy ze zdjęciami, następnie książki i płyty. Zawołałam Belle która mieszkała obok i razem z nią zniosłam wszytko na dół gdzie czekała zamówiona przez panią Roxi taksówka.
Pożegnałam się ze wszystkimi i obiecałam że się odezwę po czym wsiadłam do samochodu i po chwili widziałam już tylko rozmazany obraz ludzi którzy mi machali.
Do nowego mieszkania nie miałam długiej drogi znajdowało się w jednym z bloków które umiejscowione były 30 minut za parkiem obok domu dziecka, czyli 10 minut drogi do kawiarni.
![]() |
Postanowiłam na razie rozejrzeć się po mieszkaniu a następnie rozpakować rzeczy.
Na początku poszłam do kuchni, wszystko tam było pozostawione po poprzednim właścicielu.
Ściany wyłożone były białymi płytkami, a blat zrobiony był z lekko ciemnego odcienia drewna. Na środku znajdowała się "wyspa" a przy niej 4 wysokie krzesła po obu stronach. Zaraz po kuchni w tym samym pomieszczeniu w części z innym kolorem płytek podłogowych znajdował się stół z czterema krzesłami.
Wyszłam z kuchni i poszłam do salonu. To pomieszczenie również było urządzone w odcieniach beli.
Duża miękka kanapa na której leżał koc i poduszki, stała na przeciwko telewizora plazmowego, komody i stolika kawowego ze świeczkami. Długie zasłony osłaniały okna i wyjście na mały balkon.
Następnie poszłam do łazienki która również była przytulna i przestronna. Potem weszłam na schody które prowadziły na górę.
Tam znajdowała się sypialnia, pokój gościnny, prawdopodobnie jakiś gabinet i druga łazienka.
Łazienka urządzona była w podobnym stylu do tej na dole. Pokój gościnny był urządzony nowocześnie i ładnie.
![]() |
| Od góry: Pokój gościnny,łazienka na dole, łazienka na górze |
Na końcu poszłam do swojej nowej sypialni. Według mnie była śliczna i przytulna.
![]() |
Rozpakowywanie i układanie wszystkiego zajęło mi 3 godziny więc kiedy skończyłam napuściłam wody do wanny i zapaliłam zapachowe świeczki.Rozebrałam się z ciuchów i weszłam do gorącej wody. Odprężyłam się po ciężkim dniu i próbowałam poukładać myśli. Jutro niedziela więc nie idę do pracy.
Myślałam o spotkaniu z Danielle ale nie wiem czy to dobry pomysł w końcu po ostatnim moim wybuchu wątpiłam w to że się spotkamy. Jeszcze do tego ten wkurzający typ Harry ...
Woda zrobiła się zimna więc chwyciłam ręcznik i owinęłam się nim. Wyszłam z wanny i wytarłam ciało ręcznikiem. Ubrałam się we wcześniej przygotowaną piżamę i zeszłam na dół do kuchni.
Tam przygotowałam sobie tylko płatki z mlekiem i zabrałam miskę do salonu. Włączyłam program na którym leciały wiadomości.
Kiedy zjadłam odstawiłam talerz do zmywarki i poszłam do sypialni. Kiedy weszłam pod ciepłą kołdrę momentalnie zamknęłam zmęczone oczy i odpłynęłam w głęboki sen.
******************************************************************************************************************************************************************
Cześć Wam ! Jestem tutaj od niesamowicie długiej przerwy. Wyszło tak że Diana z którą współprowadziłam tego bloga naglę zniknęła i nie dodała rozdziału który miała dodać. Straciłam z nią kontakt. Ale postanowiłam mimo to jednak kontynuować bloga. Może w między czasie odezwie się do mnie Diana i znów zaczniemy pisać razem. Nie mam pojęcia.
Na razie napisałam ten rozdział, i niedługo pojawi się kolejny. Mam nadzieję że będziecie chcieli go czytać :)
Alice xx
P.S : Diana jeżeli to czytasz proszę odezwij się na mój e-mail :alicemoore468@gmail.com !!
+ Dodana zostanie opcja "Obserwatorzy"





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz