Obok mnie leżał Harry. Uśmiechnęłam się do niego i wstałam z łóżka.
- Dzień dobry - powiedziałam zakładając szlafrok który wczoraj dała mi Danielle
- Dzień dobry - uśmiechnął się - Ja lecę się szykować, widzimy się na śniadaniu
- Ok - odpowiedziałam
Zaczęłam ścielić łóżko i zabrałam moje rzeczy.
- Em's mogę wejść ? - usłyszałam pukanie i głos Dani
- Jasne - skończyłam sprzątać i usiadłam na łóżku.
- Proszę przyniosłam ci moje ciuchy żebyś mogła się przebrać - powiedziała kładąc na komodę leginsy i tunikę.
- Dziękuje, zaraz zejdę na dół
Danielle poszła do siebie a ja zabrałam rzeczy i poszłam się umyć. Przemyłam twarz zimną wodą , wyszczotkowałam zęby i przebrałam się w ciuchy. Zrobiłam warkocza na bok i wy tuszowałam rzęsy mascarą którą miałam w torebce.
Gotowa zeszłam na dół, usiadłam obok Danielle a pod nos został mi podstawiony talerz z naleśnikami.
Kiedy wszyscy zjedli udaliśmy się do salonu, żeby pograć w jakieś gry.
Wtedy zadzwonił mój telefon dzwoniła Roxi.
- Tak, słucham ? - odebrałam, odsuwając się trochę od reszty chociaż i tak pewnie mnie słyszeli.
- Cześć Emily, dzwonię żeby zapytać co u ciebie słychać ? - usłyszałam przejęty głos mojej byłej opiekunki
- Wszystko dobrze proszę pani, niczego mi nie potrzeba - nerwowo się zaśmiałam. Nie chciałam jej martwić.
- Wiesz że jak będziesz miała jakiś kłopot to możesz do mnie przyjść prawda ?
- Oczywiście że wiem
- Cieszę się dziecko, muszę kończyć zadzwonię niedługo trzymaj się
- Do widzenia
- Do widzenia
Odłożyłam telefon do kieszeni spodni i usiadłam na wcześniejszym miejscu.
Wtedy to do Liam'a zadzwonił telefon. Nie przysłuchiwałam się o czym rozmawia.
- Mam osobę która możliwe będzie mogła się nią zająć - wtedy spojrzał na mnie więc zwróciłam uwagę na jego słowa. - Do zobaczenia papa
- Mam pytanie Emi - zwrócił się do mnie kiedy skończył - Czy ty lubisz małe dzieci ?
- Ona kocha małe dzieci - odpowiedziała za mnie Danielle.
Miała z resztą rację bo naprawdę uwielbiam małe brzdące.
- Nasza stylistka Lou nie ma z kim zostawić Lux, swojej córki. My idziemy dziś do studia na nagranie, a Danielle ma próbę więc pomyślałem o tobie. Bardzo jej zależy żeby to był ktoś kogo znamy... no przynajmniej na tyle- zaśmiał się
- Oczywiście nie mam żadnych planów - odpowiedziałam - Mogłaby ją przywieźć do mojego domu ?
- Jasne napiszę żeby tak zrobiła
Podałam Liam'owi adres aby podał go Lou i po pożegnaniu się z nimi pojechałam autobusem do domu.
*** Godzinę później ***
Za chwilę miała przyjść stylistka chłopaków z małą więc posprzątałam trochę dom i zaczęłam gotować ryż z sosem . Pomyślałam że mała będzie głodna. Sama zjadłam swoją porcję od razu a resztę zostawiłam w mikrofalówce żeby było ciepłe.
Usłyszałam pukanie do drzwi więc poszłam otworzyć. Moim oczom ukazała się młoda kobieta na oko przed trzydziestką w różowo - fioletowych włosach. Na rekach trzymała słodką małą blondyneczkę a w dłoni miała dużą torbę z rzeczami małej.
- Cześć jestem Lou, to Lux
- Cześć wam jestem Emily - uśmiechnęłam się i wzięłam na ręce małą aby odciążyć Lou.
- Dziękuje że z nią zostaniesz, jadę z moim mężem na ślub potem jest wesele a opiekunka się rozchorowała.
- Nie masz się czym martwić, wszystko będzie dobrze. Może jutro sobie pośpijcie odbierzesz Lux jutro wieczorem dobrze ?
- Ohh dziękuje ci bardzo ! Jesteś boska ! - zaśmiałyśmy się razem - O i jeszcze wózek ! - przyciągnęła go
- Do widzenia księżniczko ! Bądź grzeczna - powiedziała całując małą w czółko i oddalając się w stronę windy.
- Udanej zabawy !
- Dziękuje ! - odkrzyknęła mi tylko i zniknęła w windzie.
*** 45 minut później ***
Rozłożyłam wszystkie rzeczy małej w moim pokoju i postanowiłam ją nakarmić.
Wzięłam ją na ręce i ostrożnie zeszłam z nią na dół. We wszystkich rzeczach w torbie złożone było krzesełko więc mogłam ją posadzić aby zjadła. Nałożyłam jej małą porcję sosu z ryżem do miseczki i zaczęłam ją karmić. Obyło się bez marudzenia więc po chwili ryż zniknął z miseczki. Pozmywałam i poszłam przebrać Lux w coś wygodniejszego ponieważ czekała ją drzemka.
Kiedy już leżała słodko pochrapując zrobiłam jej kilka zdjęć które w kilka chwili znalazły się na TT
![]() |
| Sleep Baby Lux <3 |
- Ehh jak zwykle nic ciekawego - mruknęłam do siebie. Pobiegłam znów na górę i cicho wyjęłam płyty z jednej z szafek.
Włączyłam DVD i zaczął lecieć film pt " Ugly Truth "
*** Dwie godziny później ***
Film był bardzo wciągający i śmieszny. Kiedy się skończył usłyszałam płacz Lux z góry. Szybko tam pobiegłam i wzięłam małą na ręce. Znów zeszłam z nią na dół i posadziłam na krzesełku.
Tym razem zjadła owoce w słoiczku i kilka flipsów. Postanowiłam wziąć ją na popołudniowy spacer jako że zbliżała się godzina 14:00.
Ubrałam ją w buciki , do tego kurteczkę i czapkę. Przykryłam ja nie za grubym kocykiem , sama się ubrałam i wyszłyśmy. Zamknęłam dom i wsiadłyśmy do windy która po chwili zawiozła nas na parter. Ruszyłam do wyjścia z budynku.
Po 15 minutach znalazłyśmy się w parku rozpogodziło się chmury zniknęły i pojawiło się słońce.
Poszłam trochę w głąb parku i znalazłyśmy się na placu zabaw więc postawiłam wózek w bezpiecznym miejscu na oku starszego pana który zgodził się go popilnować. Wyjęłam małą z wózka i zaczęłyśmy małymi kroczkami iść na zjeżdżalnie. Ponieważ Lux miała małe problemy to musiałam jej pomagać od czasu do czasu złapać równowagę. Posadziłam ją na samej górze zjeżdżalni i pchnęłam lekko. Następnie naszykowałam się u dołu żeby ją złapać. Kiedy zjechała prosto w moje ramiona zaczęła się strasznie śmiać. Powtórzyłyśmy to jeszcze kilka razy po czym poszłyśmy na na huśtawkę.
*** Kilka godzin później *** Godzina : 20 : 30
- Halo ? - odebrałam telefon od Danielle
- Cześć Em's, jak tam u was ?
- Wszystko dobrze, byłyśmy na placu zabaw o drugiej. Kiedy wróciłyśmy zjadła , wykąpałam ją , ubrałam i zasnęła zmęczona całym dniem - zaśmiałam się zbierając zabawki Lux z salonu.
- To super, ja godzinę temu dopiero wróciłam z próby a chłopaki ze studia. Jestem strasznie zmęczona
- Ja też to był długi dzień
- No tak opieka nad dzieckiem może wykończyć - zaśmiała się - szczególnie tak ruchliwym jak Lux
- Dokładnie - odwzajemniłam śmiech.
- Muszę kończyć Liam przyszedł, kładziemy się spać bo naprawdę padam na twarz
- Ja też, dobranoc no i Liam'a pozdrów
- Dobranoc - usłyszałam głos ich obojgu
Kiedy się umyłam i zjadłam zajrzałam jeszcze do Lux i poszłam się położyć.
Jutro oprócz zajmowania się małą czeka mnie znalezienie pracy
Westchnęłam i bardziej wtuliłam się w poduszkę.
Po chwili zasnęłam.
![]() |
| We go to the park ;) Lux <3 |
Cześć :)
Witam was w rozdziale 6 :)
Mam nadzieję że będzie czytać ten blog tak jak czytaliście tamten :)
Ten będzie o wiele bardziej przemyślany
Następny rozdział wkrótce :)
Jeżeli ktoś z was ma ochotę i zdolności to chciałabym się dogadać w sprawię szablonu
Informację zostawcie w komentarzach ;)
Kocham Was
Alice xoxo


Ten komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń